Puk, puk, znowu puka na złość coś,
puk, puk, chce przekroczyć próg i mnie dotknąć,
puk, chyba nie da mi odpocząć
,
nieproszony gość, oni mówią "Samotność".
No to sobie rano wstałam i jakos przetrwałam ten kurewski dzień..
Ta rutyna juz mnie dobija ..
Codzinnie to samo ile mozna !!!
Powoli trace cierpiwośc do wszystkiego , kurwa nic mi nie wychodzi ..
Chyba łapie mnie jakies przeziebienie ..
pff ..
Chłopak na którym chyba mi zalezy wyjeżdża ..
Wszystko sie zjebało wszystko ..
Kur*a dlaczego złe rzeczy zdarzają się dobrym ludziom ???
Powiedzcie mi dlaczegoo ...!! ;'(
Mam dosyć spierniczam stąd ...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz