Życie ! To słowo mnie dobija . Mam go dosyć mimo tego iz jestem młoda . Nie wytrzymuję . Muszę walczyć nie poddawać się . Wylczyć , walczyc do końca .
Ból tak idealny , perfekcyjnie wypełnia mnie od środka nie chcąc przestać . Zżera od środka jak nowotwór , którego nie chciałam . Dość mam już tej pieprzonej samotności , pustki , nędzy , myśli , problemów. Chcę kochać ale nikt nie chce kochac mnie ! Może nie umiem , nie powinnam ?
Gdyby tylko serce nie było tak samotne . Po co płaczę ? Nie wytrzymuję tej rutyny , nie wytrzymuję . Płacz daje mi ulgę jakiej jeszcze nikt nie dozał . Nie mam siły . Krzyczę szeptem . Ale nikt mnie nie słyszy , nie chcą słyszeć . Widzą moje pokaleczone dłonie , ale nie pomogą . Mówia , że jestem słaba , nienormalna , chora .. Lecz nie widza przez co przechodziłam . Wszyscy odwrócili się odemnie . Nie chcieli mnie , nie kochali . Nic mi nie pozostało .
Otoczona przytłoczona ogromem ludności , ciężarem obcych i obojętnych twarzy , zagłuszana dudaniem innych żyjących istnień , snuję się samotna nie kochana , mała , niezauażalna . Krzyczę w samotności , płacze w samotności umieram z dnia na dzień . Tylko proszę nie mówcie , że będzie dobrze . Nie lubie kłamstwa .
Uwielbiam czytać twojego bloga, daje mi do myślenia. :)
OdpowiedzUsuń+ zapraszam do mnie, dopiero zaczynam http://dolriess.blogspot.com/